top of page
Szukaj
  • ible magazine

Kartka z pamiętnika miłośnika designu – Mediolan (część 1/4)

Zaktualizowano: 20 mar


Mediolan - światowa stolica mody i sztuki. Swoje kolekcje prezentują tutaj luksusowe domy mody: Armani, Chanel, Hermes, Cartier i wiele innych. Jest to miejsce przepełnione modą, zapierającymi dech w piersiach zabytkami, designem i po prostu, sztuką. W tak niesamowitym mieście jest sporo do zobaczenia. Spotkałam się z opiniami, że Mediolan zaczyna i kończy się na Galleria Vittorio Emanuelle II i katedrze Duomo. Absolutnie się z tym nie zgadzam. Mediolan to miasto pełne sztuki i kontrastów, wystarczy tylko dobrze poszukać.


źródło: Pinterest


Pewnego dnia wybrałam się na spacer po tym urokliwym mieście. Przeciskałam się przez tłumy w centrum, przeszłam bocznymi urokliwymi uliczkami, przez park Sempione i tak trafiłam na Brere. Dzielnica artystów. Na każdym kroku, dostrzec tam można lokalne butiki, show roomy z pięknymi meblami i ceramiką. Jest tam też pełno tradycyjnych włoskich kawiarenek i restauracji.  


źródło: Pinterest



Idąc wzdłuż jednej z uliczek dostrzegłam piękną bramę, za nią krużganki pałacu i dziedziniec, a w jego centrum rzeźbę z brązu. Zaintrygowana weszłam do środka, okazało się, że trafiłam do Pinacoteci Brera. Kiedyś uczyłam się o niej na lekcjach historii sztuki więc bardzo się ucieszyłam, że tam dotarłam.


Pinacoteca Brera 


źródło: Pinterest


Historia tego niezwykłego miejsca sięga XIII wieku, kiedy to humiliaci, zakonnicy świeccy rozpoczęli budowę klasztoru, a później kościoła Santa Maria. Po decyzji papieża Piusa V, rozwiązano zakon, a ich posiadłości trafiły na kolejne 200 lat do zakonu jezuitów. Jezuci przeistoczyli średniowieczny klasztor w monumentalny kompleks pałacowy. Projektem przebudowy zajął się znany barokowy architekt – Francesco Maria Richini. W 1773 roku, gdy papież Klemens XIV ogłosił likwidację zakonu jezuitów, historia zatoczyła koło. Na wskutek rozwiązania zakonu pałac przeszedł w ręce Habsburgów - wpływowego rodu rządzącego całą Lombardią. Włoski architekt Giuseppe Piermarini na prośbę cesarzowej Marii Teresy, przeprojektował wewnętrzny dziedziniec oraz stworzył nową, monumentalną fasadę od ulicy via Brera. Cesarzowa postanowiła również zmienić dotychczasowe przeznaczenie obiektu. W środku stworzyła bibliotekę, szkoły i skromną galerię sztuki, która miała służyć studentom ASP. Zmiana małej studenckiej galerii – pinakoteki - na galerię publiczną przypadła na czasy napoleońskiej dominacji. Po podbojach na terenie północnych Włoch, francuski cesarz (i jednocześnie król Włoch) wzbogacił się o wiele dzieł sztuki, przekazał je do Mediolanu, a jego celem było stworzenie włoskiego Luwru. Po dekonsekracji kościoła Santa Maria w 1806 roku dawna świątynia została pozbawiona fasady i podzielono ją na dwa piętra, które zamieniono na pomieszczenia muzealne. 15 sierpnia 1809 roku oficjalnie otwarto Pinacotece Brera jak publiczną galerię sztuki. Galeria dzięki ofiarności patronów zgromadziła jedną z najważniejszych kolekcji włoskiego malarstwa w całych Włoszech. Na terenie kompleksu pałacowego znajdują się także Accademia di Belle Arti di Brera (ASP), biblioteka Braidense i najstarsze miejskie obserwatorium. 

 

źródło: Pinterest

Co zobaczyłam? 


Jak już wspomniałam wyżej, moją uwagę zwróciła rzeźba stojąca w centralnym punkcie placu. Jak się później dowiedziałam, jest to rzeźba z brązu przedstawiająca Napoleona, jako Marsa niosącego pokój. Francuski cesarz słynął z doskonałego rozumienia znaczenia symboliki, dlatego też zapragnął uwiecznić siebie na monumentalnej rzeźbie z marmuru. Jego życzenie miał spełnić Antonio Canova - jeden z najwybitniejszych rzeźbiarzy przełomu XVIII i XIX wieku. Artysta postawił na klasycystyczną formę, w której połączył twarz Napoleona oraz nagie ciało rzymskiego boga wojny. Pomysł jednak nie spodobał się cesarzowi, który nakazał Canovie “nałożyć” na nagie ciało mundur. Artysta podobno odmówił, a jako powód podał, że nie widzi możliwości godnego przedstawienia władcy ubranego we francuskie bryczesy. Marmurowa rzeźba nie została dobrze odebrana we Francji. Jednym z niewielu, którzy docenili dzieło był wicekról Włoch Eugeniusz de Beauharnais. Zlecił on wykonanie odlewu z brązu, którą zrealizowali Francesco Righetti wraz z synem w 1811 roku. Z okazji wkroczenia do miasta, po zwycięskiej bitwie Napoleona III oraz Wiktora Emanuela II pod Magentą, w 1859 roku rzeźba pojawiła się na dziedzińcu. Oryginał marmurowej rzeźby znajduje się w rezydencji Apsley House w Londynie. 

 



źródło: creazilla

A wracając do samej galerii...  


Muzeum znajduje się na drugim piętrze budynku. Zanim zaczęłam prawdziwe zwiedzanie, przez szybę dostrzegłam Salę Teresy, która zdecydowanie jest najpiękniejszą salą

w Biblioteca Nazionale Braindese. Za aranżacje tego pomieszczenia odpowiadał Giuseppe Piermarini, który jest autorem m.in. słynnej La Scali. Po zapierającym dech w piersiach widoku, wybrałam się na zwiedzanie ekspozycji. Wystawa została podzielona chronologicznie na podstawie szkół regionalnych (m.in.: weneckiej, lombardzkiej, środkowo-włoskiej). Przy bardziej znanych obrazach znalazłam ciekawostki i mało znane fakty dotyczące danego obrazu lub jego autora (na moje szczęście były napisane po angielsku).

Zwiedzanie rozpoczęłam od wizyty w pomieszczeniu, wypełnionym XVI-wiecznymi freskami, które zostały zabrane z oratorium Mocchirolo. Potem chodziłam po salach kolejno, jest ich 38 i każda skupia się na innej tematyce. Znalazłam tam takie tematy jak: średniowiecze, malarstwo weneckie z okresu XIV-XVI wieku (m.in. Tintoretto, Paolo Veronese, Tycjan, Giovanni Bellini), malarstwo lombardzkie z XVI wieku (m.in. Bramantino, Vincenzo Foppa – ich sztuka nawiązywała do twórczości Leonarda da Vinci), portrety weneckie z XVI wieku, freski z XIV-XV- wiecznych kościołów i kaplic Lombardii, malarstwo środkowych Włoch z XV- XVI wieku (m.in. Rafael, Donato Bramante, Piero della Francesca, Carlo Crivelli), manieryzm, pomiędzy naturalizmem i klasycyzmem (m.in. Caravaggio, Annibale Caracci, Guido Reni), Rubens- w stronę baroku i wiele innych.  


źródło: Instagram

źródło: Instagram

Zauważyłam także kolejną “ciekawą” szybę (a właściwe to to co jest za nią). W trakcie zwiedzania można zobaczyć pracownię renowacyjną i dwa magazyny, w których przechowywane są dzieła sztuki, dla których zabrało miejsca na wystawie. Kolekcja muzeum jest na tyle obszerna, że wiele prac nigdy nie znajdzie się na ekspozycji. Jednak kilka razy

w roku muzeum prezentuje dzieła z magazynów w ramach akcji Brera mai vista. Koniecznie muszę wrócić, żeby je zobaczyć. 

 

źródło: Instagram

 

Po tak intensywnym zwiedzaniu zawróciłam w stronę centrum, minęłam teatr La Scala

(który zdecydowanie trzeba zobaczyć), przeszłam przez Galerię Vittorio Emanuelle 

i wylądowałam na placu przed katedrą Duomo. Usiadłam na schodach przed katedrą

i słuchając "Sara perche ti amo", jak na prawdziwą turystkę przystało, dostrzegłam na rogu placu ciekawą wyróżniająca się budowlę, z wielkimi oknami. Zaintrygowana podeszłam do wejścia i okazało się, że trafiłam do kolejnego świetnego miejsca - Museo del Novocento... 

 



Po więcej informacji zajrzyj na:

171 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Comments


bottom of page